„Latający łosoś” wylądował

Wczoraj był 5 grudnia. Ktoś zapukał do drzwi. Czyżby Święty Mikołaj ze swym orszakiem zawitał dzień wcześniej? Okazało się,
Czytaj dalej

Co by powiedział pan Melchior?

Pomyślałem, że warto wytłumaczyć się z jednej rzeczy dotyczącej poprzedniego wpisu. Poświęciłem go genezie „Latającego łososia”. Dlatego wspomniałem w
Czytaj dalej

„Latający łosoś” wystartował

Któż z nas nie odczuwa czasem potrzeby zrobienia czegoś niestandardowego, może nawet szalonego, a przynajmniej będącego wbrew codziennej rutynie?
Czytaj dalej